Świadectwo, ORAR II Pratulin, 25-29.08.2022, moderator - ks. Leszek Włodarczyk, para prowadząca - Katarzyna i Marcin Piaseccy

Rekolekcje ORAR II, które przeżyliśmy w Pratulinie zbiegły się z posługą pary animatorskiej, którą będziemy pełnić w tym roku . Animatorami kręgu będziemy drugi raz, ale po tych rekolekcjach na pewno bardziej świadomie będziemy służyć i wypełniać zobowiązania, które wiążą się z tą posługą.

Dla nas wyjazd na rekolekcje był naturalnym wyborem, potrzebowaliśmy choć na krótki czas przyjechać, zostawić wszystko, wzmocnić się duchowo, poprawić relacje między sobą. Utwierdziliśmy się w tym, że nadal chcemy iść drogą domowego kościoła.

Na rekolekcjach oprócz wiedzy na temat zadań pary animatorskiej dotknęły nas słowa ks. Leszka, który w swych konferencjach wiele mówił o jedności małżonków i prawdziwym pokoju, który daje tylko Chrystus.

Pan Bóg nie wybiera uzdolnionych, ale uzdalnia wybranych do tego aby służyli. Trzeba tylko pozwolić mu działać. Świętość jest obowiązkiem każdego z nas-jak mówiła matka Teresa z Kalkuty. Nie jest dążeniem człowieka do Boga, ale pozwoleniem Bogu na działanie w swoim życiu. Umocnieni tymi słowami mamy nadzieję, że odnajdziemy swoją drogę służby w DK i podejmiemy w przyszłości posługi w diakoniach.

Mamy dzieci w wieku szkolnym , które jak dotąd chętnie jadą na rekolekcje i uczestniczą w zajęciach diakonii wychowawczej. Dzięki wspaniałej posłudze tejże diakonii mogliśmy we dwoje uczestniczyć we wszystkich punktach planu dnia.

Jeden z kulminacyjnych punktów każdych rekolekcji, czyli godzina świadectw zawsze utwierdza nas w przekonaniu , że Chrystus przyprowadził nas w odpowiednim czasie, we właściwe miejsce, do odpowiednich ludzi. Nie inaczej było i tym razem. Słuchając przeżyć duchowych i być świadkami emocji jakie wywołuje działania Ducha Św. na poszczególnych członków wspólnoty napełniło nas siłą na kolejne miesiące roku formacyjnego.

Magda i Paweł

Świadectwa, ORAR I Dębowiec, 9-14.08.2022, moderator - ks. Aleksander Michalak, para prowadząca - Magdalena i Grzegorz Skrzeczyńscy

Z radosnym oczekiwaniem wyjechaliśmy w tym roku na ORAR 1° do Dębowca z ks. Aleksandrem Michalakiem i Magdaleną oraz Grzegorzem Skrzeczyńskimi. Oczywiście rozczarowania nie było, jak zwykle akumulatory wiary podładowane, a więź małżeńska wzmocniona. Nie spodziewaliśmy się jednak, że te rekolekcje będą dla nas takim odkryciem.

Odkryliśmy na nowo charyzmat Ruchu Światło-Życie w katechezach księdza Aleksandra, który dobrze wiedział o czym mówi dzięki swojemu wieloletniemu doświadczeniu w oazie. Również dzięki świadectwu naszych animatorów Marty i Pawła, którzy także formowali się już w oazie młodzieżowej, co nie jest naszym doświadczeniem.

W zasadzie powiedzieć, że odkryliśmy charyzmat Ruchu na nowo, to za mało, nas ten charyzmat po prostu zachwycił. Czujemy ogromną wdzięczność do Pana Boga za Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, za jego dzieło. I za to, że Pan Bóg do Ruchu Światło-Życie nas przyprowadził. Chcemy, aby nasze życie rzeczywiście było przeniknięte światłem Chrystusa. Z takim pragnieniem wyjechaliśmy z rekolekcji i w nim trwamy.

Dodatkowym umocnieniem jest dla nas Maryja, jako że rekolekcje odbywały się w Sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej.

Bóg zapłać za ten dobry czas!

Agata i Mateusz

-----

Zawsze mam wyrzuty sumienia że nie potrafię napisać ani dać świadectwa po rekolekcjach. 

Bo wiem i czuję że to był piękny czas, że usłyszałam wiele cennych wskazówek dla mojego życia, małżeństwa, wspólnoty.

Wiem też, że rekolekcje to lepszy namiot spotkania niż zazwyczaj, dialog małżeński ( do którego czasami ciężko zasiąść), że to jest czas kiedy mogę zacząć dzień przed Najświętszym Sakramentem i jeszcze na tych rekolekcjach ( co było super!), również go tak zakończyć - gdzie w codziennym życiu rzadko jest na to czas.

Wiem i czuję to mocno, że zostałam zaproszona przez samego Jezusa ( miałam iść na pielgrzymkę do Częstochowy, ale ksiądz na spowiedzi powiedział mi żebym w tym roku nie szła) i dlatego szukałam czegoś innego.

Natrafiłam na rekolekcje ORAR I - których (przypadkiem :-) brakowało nam do podstawowej formacji.

Wiem że Jezus ma dla nas cudowny plan, dostałam nawet rekolekcyjny owoc w postaci członkostwa mojego męża w KWC (…)

Beata

Świadectwo, OR III Rzym, 31.07-14.08.2022, moderator - ks. Paweł Witkowski, para prowadząca - Katarzyna i Piotr Czublunowie

Każde wielkie dzieło składa się z małych elementów składowych, czasem nawet niewidocznych, ale jakże niezbędnych do tworzenia całości. Uświadomiły mi to oglądane mozaiki w zwiedzanych w Rzymie kościołach i bazylikach. Przepiękne, ogromne dzieła, ale składające się z malutkich, z daleka niemal niezauważalnych, części, lecz brak choćby jednej zakłóca ich piękno.

Podobnie Kościół jest jak organizm, składający się z komórek, a jego centrum i życiodajna siła to serce. Ten czas spędzony w Rzymie na rekolekcjach uświadomił mi, że centrum Kościoła, jego sercem jest Watykan i Papież, a komórkami my wszyscy, którzy „napływamy” na plac świętego Pawła na Watykanie na Anioł Pański i Ci wszyscy, którzy z niego „wypływamy” tłumami, gdy się kończy spotkanie i modlitwa z Papieżem, by nieść Ewangelię do naszych społeczności.

Pan Jezus otworzył mi oczy w czasie rekolekcji, na to jak ważna jest każda komórka tego Żywego Kościoła, jako żywego organizmu, która go tworzy. Ja również jestem tą najmniejszą komórką, która ma wpływ na jakość jego funkcjonowania, a beze mnie ten organizm jest niepełny. Jezus pokazał mi talenty, jakimi mnie obdarzył i którymi mogę służyć Kościołowi. Proszę jednocześnie mojego Pana i Zbawiciele o siłę we wdrożeniu postanowień rekolekcyjnych związanych z moimi posługami.

Chwała Panu za ten wyjątkowy czas rekolekcji!

Joanna – żona Krzysztofa

 

Minął rok od ostatnich rekolekcji i ten czas dobitnie pokazał i uświadomił mi moc płynącą ze spotkania z Jezusem w czasie rekolekcji.
Jadąc na tegoroczny OR III w Rzymie byłem otwarty na działanie Boga oraz słowo i wskazówki, jakie zechce mi przekazać na kolejne miesiące życia. Wracam z tego wyjazdu z głębokim przeświadczeniem wartości i ożywczej mocy, jaka płynie z rekolekcji i różnorodności jej członków, która na nowo daje impuls i siły do działania w codzienności oraz przeświadczenia o bezcennej wartości corocznych wyjazdów rekolekcyjnych.

Dodatkowo kontakt i nawiedzenie kluczowych miejsc w Rzymie rzuciło nowe światło na Kościół, jego bogactwo i różnorodność, która nieprzerwanie trwa od tysięcy lat umacniania świętością Chrystusa.

Wszytko powyższe składa się na moją odnowę i głębszą przemianę w kierunku Nowego Człowieka, co nie tylko zaskoczyło mnie, ale tchnęło nowego Ducha energii i radości do działania i współdziałania z Jezusem.

Chwała Panu!

Krzysztof – mąż Joanny

Świadectwo, OR I Bystra Podhalańska, 5-21.08.2022, moderator ks. Andrzej Sikorski, para prowadząca Lidia i Janusz Białeccy

Kiedy zapisaliśmy się na te rekolekcje, okazało się że nie ma już miejsc i zostaliśmy wpisani na listę rezerwową. Na dialogu ustaliliśmy, że jeśli zwolni się miejsce to jedziemy. Ku naszemu zaskoczeniu miejsce się zwolniło. Im bliżej jednak wyjazdu, tym między nami relacje były coraz gorsze.

Na rekolekcje nie przyjechaliśmy w jedności, dodatkowo drugiego dnia Darkowi rozbił się wyświetlacz w telefonie - stracił więc kontakt z klientami, osobami z pracy oraz naszymi dorastającymi dziećmi, które w tym czasie zostały same w domu. W pierwszej chwili chciał się spakować i wracać do domu. Dzięki działaniu Ducha Świętego nie wyjechaliśmy. Rekolekcje miały kilka punktów, które były bardzo poruszające – przyjęcie Jezusa jako Pana i Zbawiciela, pięknie prowadzony przez diakonów Namiot spotkania, adoracja Najświętszego Sakramentu, oraz przełomowa dla nas modlitwa małżonków w kaplicy, z możliwością przeproszenia się nawzajem i podziękowania za współmałżonka.

Jesteśmy wdzięczni, że mogliśmy uczestniczyć w tych rekolekcjach i głębiej uświadomić sobie, że Bóg nas bardzo kocha i ma dla nas wspaniały Boży plan. Spotkaliśmy tu wielu cudownych ludzi, tak różnych, a jednocześnie połączonych jedną wiarą, gotowych do służby, otwartych na drugiego człowieka. Utwierdziliśmy się w tym, że nasze małżeństwo musimy budować na skale, którą jest Chrystus, i oplatać się jak dwie linki na mocnej linie wokół Niego, właśnie w jedności.

Dziękujemy parze moderatorskiej Lidce i Januszowi, ks. Andrzejowi, diakonom oraz wszystkim uczestnikom i animatorom za otwartość i świadectwo życia. Dobrze że jesteście.

Chwała Panu!

Magda i Darek

Świadectwo, ORAR I Korbielów, 29.06-03.07.2022, moderator - ks. Sławomir Opaliński, para prowadząca - Agnieszka i Przemysław Włodarscy

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Ten, który darował mi życie.

Treść tych słów dociera do mnie z nową mocą odkąd jestem zdrowa. Rok 2021 naznaczony był terapią antynowotworową. Agresywny rak piersi. Intensywna chemioterapia, operacja, radioterapia, a w tym wszystkim szczęśliwie wspierający mąż i nie do końca świadoma sytuacji gromadka dzieci (piątka skarbów, najstarszy wówczas 10 lat, a najmłodszy 1 rok), a także armia ludzi modlących się, pomagających gastronomicznie i na wielu innych płaszczyznach. Od około roku żyję z większą świadomością tego, jak życie jest kruche i każda chwila cenna. Mam głębokie pragnienie bycia z Jezusem i czerpania z tej życiodajnej relacji. Codzienność bywa trudna. Nie dość, że moja wola bywa harda i daleka od wymarzonej pokory, to inni ludzie też mają wolną wolę i często ich decyzje, sposób życia są dalekie od moich wartości, wizji rzeczywistości.

Rekolekcje to przecudowny czas przytulenia się do dobra. To słowa z pierwszego dnia rekolekcji. „Chcesz walczyć ze złem? Przytul się do dobra. Dziękuj.” Duch Święty zadziałał przez kapłana, który mnie spowiadał. Tak potrzebne mi słowa towarzyszyły mi całe rekolekcje i mam nadzieję pozostaną ze mną na długo. Przypomnienie czym jest Domowy Kościół, uporządkowanie celów, wartości, przybliżenie historii, postaci księdza Franciszka i siostry Jadwigi Skudro - te treści utwierdziły mnie i męża, że DK to nasze miejsce.
Przypatrując się księdzu Blachnickiemu, szczególnie pociąga mnie jego zaufanie Bogu. Człowiek niezmiernie aktywny, działający wszędzie, gdzie tylko zauważa potrzebę i nieustannie wszystko zawierza Bogu. Jak znaleźć ten złoty środek, gdzie jest służba, a gdzie już aktywizm? Na to pytanie pięknie odpowiada mi swoim życiem ks. Blachnicki. Modlę się, żebym umiała korzystać z tego wzoru, kolejnego pięknego daru od samego Boga.
Po raz pierwszy jako małżeństwo mieliśmy okazję służyć jako animatorzy. Co za radość! Duch Święty prowadził, mimo że rekolekcje krótkie to wyraźnie jednoczył, obdarzał łaskami, a my braliśmy garściami. Oboje jesteśmy umocnieni.

Chwała Panu!

Ewa

Jesteś tu:

Serwis wykorzystuje pliki cookies w celach wskazanych w polityce prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies, w zakresie odpowiadającym konfiguracji Twojej przeglądarki.

Polityka prywatności