• Materiały do roku formacyjnego 2018/19

    "MŁODZI W KOŚCIELE"


    LIST Kręgu Centralnego ==>>
    Diecezjalny plan pracy DK AW ==>>
    Kalendarz pracy rocznej RŚ-Ż - ==>>

Świadectwo, ORAR II Wadowice, 2-8.02.2019, moderator - ks. Paweł Witkowski, para prowadząca - Iwona i Krzysztof Giedzińscy

Jadąc na rekolekcje ORAR II do Wadowic wiedzieliśmy, że będą dobrze zorganizowane. Po przyjeździe na miejsce utwierdziliśmy się w tym przekonaniu. Witały nas promienne, pełne wyrozumiałości i przepełnione Duchem Świętym twarze pary prowadzącej i animatorów. Wznoszący się nad miastem dom rekolekcyjno-pielgrzymkowy, mieszczący się w zabudowaniach dawnego niższego seminarium karmelitów bosych, był miejscem prawdziwej oazy, w której zaznaliśmy życzliwej gościnności i odpoczynku od trudów dnia codziennego. Wspaniała i chętna do pomocy diakonia wychowawcza zadbała o kompleksową opiekę nawet dla najmłodszych dzieci, dzięki temu rodzice mogli bez przeszkód i rozproszeń skorzystać z bogatych treści konferencji i spotkań w kręgach.

Zrozumieliśmy jak wielka odpowiedzialność wiąże się z byciem animatorem. Animatorami jesteśmy przede wszystkim w rodzinie, ale również jesteśmy odpowiedzialni za trwanie w duchu zasad Ruchu Światło-Życie oraz duchowy rozwój członków naszego kręgu. Abyśmy mogli inspirować i pobudzać duchowy wzrost osób, za które jesteśmy odpowiedzialni, musimy najpierw sami poznać Chrystusa, a nie da się tego zrobić bez wypełniania naszych zobowiązań. Comiesięcznego dzielenia realizacją tychże nie należy robić na zasadach rachunkowości: „było, nie było”, tylko przeprowadzić głębszą syntezę duchowego wzrostu. Z pomocą i wzorem przyszedł nam św. Jan Paweł II poprzez swój dom rodzinny – obecnie muzeum, którego zwiedzanie pozwoliło nam utwierdzić się w przekonaniu, że musimy mieć odwagę żyć dla miłości, ponieważ Bóg jest miłością i zapewnia nas, że z nami jest.

W myśl zasady rzymskiego historyka Liwiusza „Verba docent, exempla trahunt” (Słowa uczą, przykłady pociągają) mogliśmy zaobserwować na żywym organizmie, którym była nasza rekolekcyjna wspólnota – jak Pan Bóg wynagradza trud włożony w budowę jedności. To był dobry czas spędzony w cudownym miejscu ze wspaniałymi ludźmi dopełniony pysznymi kremówkami.

Małgosia i Michał Żabówka

Świadectwa, ORAR I Krościenko, 28.01-3.02.2019, moderator - ks. Tomasz Moch, para prowadząca - Małgorzata i Grzegorz Flisowie

Na rekolekcje ORAR I udało nam się zapisać o czasie, także mieliśmy je od dawna w naszym planie. Śnieżna zima, spokój gór, zadbany ośrodek rekolekcyjny w Krościenku, świetna organizacja i posługa wszystkich animatorów pomogły dobrze je przeżyć. Świadectwa Pani Doroty i Stanisławy, które współpracowały z ks. Blachnickim, pozwoliły zrozumieć jego świętość i mądrość. Opowiedziane przez nie historie pokazały, jak Pan Bóg prowadził ks. Franciszka i jego rękami wypełniała się wola Boża. Również codzienna posługa, pogodne spojrzenie drugiego człowieka, radość i wieczorne słowo na szkolenie modlitwy, którym dzieliły się Panie z Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła były widzialnym znakiem zbudowanej wspólnoty.

Temat rekolekcji i ich treść uświadomiły, że niezależnie od sytuacji Bóg zawsze musi być na pierwszym miejscu. Jest światłością, która rozświetla ciemności naszego życia. Rekolekcje przypomniały o wartości służby drugiemu człowiekowi w codziennych prostych czynach. Bóg oczekuje od nas otwarcia na bliźniego, na życie w prawdzie i wkładanie wysiłku w pracę nad sobą i swoimi słabościami.

Czas rekolekcji pozwolił odpocząć duszy, zaznać pokoju serca i na nowo zbliżyć się do Pana Boga.

Joanna i Radosław
-----

Rekolekcje ORAR I w Krościenku n/Dunajcem przeżywaliśmy jako para animatorska. Przez 4 dni formacji mogliśmy doświadczyć idealnych warunków do wprowadzenia jedności Światła i Życia w naszej codzienności. Podczas katechez i spotkań wsłuchiwaliśmy się w słowa sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Napełnialiśmy się siłą i odwagą, by zmieniać siebie i świat wokół nas - by stawał się lepszy, a każdy dzień przybliżał nas do Boga. Był to dla nas czas szczególny – odetchnięcia od codzienności, skupienia się na Bogu i tym, co do nas mówi, służenia drugiemu człowiekowi. Jezus napełnił nasze serca pokojem i umocnił w naszym powołaniu w małżeństwie i rodzicielstwie.

Podczas rekolekcji czerpaliśmy wielką radość z przebywania w Centralnym Domu Rekolekcyjnym. Poznaliśmy Marysię i Elę z Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła – opiekunki domu, które obdarzały nas każdego dnia wielką życzliwością oraz przekazywały wiele cennych uwag dotyczących życia formacyjnego. Wielkim darem było spotkanie z p. Dorotą Seweryn i p. Stanisławą Orzeł – bezpośrednimi świadkami życia i działalności ks. Franciszka.

Tak my, jak i nasze dzieci jesteśmy wdzięczni Panu, że mogliśmy wziąć udział w tych rekolekcjach.

Chwała Panu!

Ania i Bartosz Małkowie
-----

Tegoroczne rekolekcje były naszymi dziewiątymi rekolekcjami Domowego Kościoła, lecz pod kilkoma względami odmiennymi od poprzednich. Były to nasze pierwsze rekolekcje zimą, w górach, w centrum naszego ruchu i po raz pierwszy mieliśmy być animatorami na tego typu rekolekcjach.

Kiedy nas poproszono o tę posługę, zrodziło się we mnie wiele obaw. Czy jesteśmy gotowi? Czy damy radę organizacyjnie z trójką dzieci? A przede wszystkim czy, ze względu na moje wzloty i upadki w formacji, jestem godzien przyjąć tę funkcję. Z drugiej strony czułem, że powinniśmy pojechać. Skoro zostaliśmy poproszeni, znaczy to, że Duch Święty musiał natchnąć parę organizującą rekolekcje, a skoro On zadziałał, to znaczy, że tak musi być.

Postawiłem sobie jeden warunek. Skoro mam być animatorem, to moja formacja musi być lepsza niż do tej pory. Rozpocząłem pracę nad sobą, a Duch Święty zaczął napełniać mnie spokojem. Nie stresowałem się już tymi rekolekcjami. Wiedziałem, że wszystko będzie dobrze i, o dziwo, nawet sam przebieg pakowania się i podróży upłynął miło i bez nerwów.

Na samych rekolekcjach spodziewałem się ciężkiej pracy. Wydawało mi się, że posługa animatora uniemożliwi mi duchowe przeżycie tego czasu. Lecz i tym razem moje obawy były niepotrzebne. Mogłem w pełni uczestniczyć we wszystkich punktach programu w sposób jeszcze głębszy niż kiedyś. Codzienny poranny Namiot Spotkania był bez zasypiania nad Biblią, a rozważane Słowo pracowało we mnie przez następne godziny. Jutrznia była jak zaczerpnięcie oddechu na cały dzień. Konferencje, które słyszało się kilka lat temu na ORAR I, były na nowo odkrywane z innej, dojrzalszej perspektywy. Eucharystia była kulminacją duchowych przeżyć. Możliwość służby przy ołtarzu, bycia tak blisko Jezusa, napełniało moje serce radością bycia tu i teraz. To wszystko sprawiało, że przez cały ten czas czułem się radosny, spokojny i, o dziwo, wypoczęty.

Ta atmosfera pozwoliła mi odkryć i odczuć jedność naszego ruchu. Byliśmy w Krościenku, na rekolekcjach Domowego Kościoła, w Centralnym Domu Rekolekcyjnym DK. Jednak dzięki osobom tam mieszkającym i pracującym (Marysia i Ela z Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła), zaproszonym gościom ( Pani Dorota i Pani Stasia), wizycie na Kopiej Górce, uczestniczeniu w Eucharystii w Dniu Światła, zdałem sobie sprawę, że Domowy Kościół nie jest odosobnioną wyspą, ale że należymy do bogatego w swej różnorodności Ruchu Światło-Życie.

Krzysztof Mentrak
-----

Świadectwo, RE Popowo, 16-18.03.2018, ks. moderator Krystian Sacharczuk, para prowadząca Marta i Artur Niegrzybowscy

Na rekolekcjach wyjazdowych byłam po raz pierwszy. Jechałam na nie z nadzieją, że znajdę odpowiedź na kilka pytań.

Pierwszą odpowiedź dostałam już na samym początku, na pierwszej katechezie o miłości Bożej, którą głosił ks. Krystian. Opowiedział o tym, co kiedyś przeżywał i jak postrzegał Pana Boga, a obraz ten nie był dobry tylko pełen lęku i okazało się, że jest to dokładnie to, co ja w tym momencie przeżywam. Słuchając tego co mówi, miałam wrażenie że mówi o moich doświadczeniach. Dało mi to ogromną nadzieję, że znalazł się ktoś, kto będzie w stanie mi pomóc. I tak też się stało.

Kolejną odpowiedź dostałam podczas Adoracji Najświętszego Sakramentu. Odpowiedź przyszła ze Słowa Bożego, otworzyłam Pismo Święte i Pan Bóg odpowiedział mi w bardzo klarowny sposób. Nie miałam żadnych wątpliwości. Radość z tego że Pan Bóg chce ze mną rozmawiać, że do mnie mówi była ogromna. Do człowieka, który czuł się ogromnie od Niego odrzucony.

Gdy przyjęłam Pana Jezusa jako Jedynego Pana i Zbawiciela poczułam ogromną ulgę, a ogromny strach, który mnie zniewalał bardzo się zmniejszył. Jednak najpiękniejszym doświadczeniem, było poczucie, że w moim opuszczeniu, ciemności i cierpieniu nigdy nie byłam sama. Uświadomiłam sobie, że Matka Boża była zawsze ze mną. Po prostu to czułam.

Przyjechałam na rekolekcje żyjąc w ogromnym strachu przed Bogiem, z niesamowicie wykrzywionym Jego obrazem, a wyjechałam pełna nadziei i radości, że gdzieś w Jego nieskończonym miłosierdziu znajduje się miejsce i dla mnie.

Bardzo dziękuję Panu Bogu i wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania tych rekolekcji.

Beata Szuba

Świadectwa, OR I st. Gosławice, 3-19.08.2018, ks. moderator Aleksander Michalak, para prowadząca Beata i Jarosław Bernatowiczowie

Nie jesteśmy długo w Domowym Kościele, ale po przystąpieniu w 2012 roku dość szybko odkryliśmy, jakim darem są rekolekcje, zarówno te wakacyjne jak i śródroczne. Kiedy już „posmakowaliśmy” w takiej formie budowania więzi z Bogiem i jednocześnie poprawy relacji w naszej rodzinie, to właśnie one stały się priorytetem w planowaniu naszego kalendarza. Na wakacje 2018, już w styczniu mieliśmy plan, ale pewnej soboty zadzwonił telefon, a w słuchawce wybrzmiało pytanie: „czy chcielibyście pojechać na OR I st. jako animatorzy małej grupy?”

W OR I st. uczestniczyliśmy kilka lat temu, ale jechać jeszcze raz...? Przecież chcemy realizować nasz plan. No właśnie nasz, a jaki jest plan Boga? Owszem, w jakiś luźnych rozmowach poruszaliśmy temat podjęcia kiedyś służby, aby odwzajemnić dobro, jakie otrzymaliśmy dzięki formacji w DK, ale to chyba jeszcze nie teraz… Na szczęście zwyciężyło „tak, teraz” i to wypowiedziane niezależnie przez nas oboje. Dalej poszło już gładko. Nasza para prowadząca pokrzepiała nas powtarzając, że Pan Bóg nie powołuje uzdolnionych, ale uzdalnia powołanych i zaufaliśmy tym słowom.

15 dni rekolekcji w Gosławicach minęło szybko, o wiele za szybko…. Przeżywając je jako animatorzy każdy dzień odkrywaliśmy zupełnie inaczej niż poprzednio, bardziej świadomie, pełniej, ale i odpowiedzialniej. Nasze obowiązki nie przeszkadzały nam w atrakcyjnym przeżywaniu czasu dla rodziny. Odwiedziliśmy wiele pięknych miejsc na ziemi tarnowskiej, m. in. sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny, kopalnię soli w Bochni, zamek w Nowym Wiśniczu itd. Nie zabrakło też kąpieli w pobliskim Dunajcu i na tarnowskiej pływalni.

Wszyscy uczestnicy szczególnie zapamiętali Dzień Wspólnoty, który mogliśmy przeżywać w Krościenku – tu już słowa nie wystarczą, trzeba tam być, aby poczuć ducha i siłę naszego ruchu.

Cieszymy się, że odpowiedzieliśmy „tak” i zdecydowaliśmy się ponownie przeżywać Oazę Rodzin I st. już jako animatorzy. Małżeństwom, które staną kiedyś przed podobnym wyborem, możemy powiedzieć śmiało: nie wahajcie się, tylko ufajcie!

Chwała Panu!

Asia i Artur
-----

Jezus mówi “Oto stoję u drzwi i kołaczę”. Często to pukanie w życiu codziennym jest ledwo słyszalne. Czas rekolekcji to swoiste wyważanie drzwi, obok którego nie można przejść obojętnie. Ten czas dał nam doskonałe zrozumienie 7 szans, które od tego momentu nie są dla nas ciążącymi zobowiązaniami, które trzeba wypełniać, tylko są drogą do szczęśliwego życia. Zrozumieliśmy, że kluczem do pogłębienia wiary i relacji z Bogiem jest Namiot Spotkania i lektura Pisma Świętego. Czas rekolekcji to czas, w którym, oprócz intensywnej pracy nad relacją z Bogiem, pracowaliśmy też nad naszą relacją małżeńską, poprzez dialog, adorację i wspólną modlitwę. Zrozumieliśmy jak ważny dla naszego małżeństwa jest dialog, który powinniśmy i chcemy planować z wyprzedzeniem. Zrodziło się w nas także pragnienie zaproszenia Boga do podejmowania razem wspólnych decyzji życiowych.

Ola i Piotr
-----

„Powierz Panu swą drogę, a On będzie działał”. Dla naszego małżeństwa to fundamentalne słowa, które wzięliśmy sobie do serca, właśnie podczas rekolekcji. Pełnienie woli Bożej to priorytet. Tylko to zapewnia rozwój małżonkom. Tak też jest z nami. Rekolekcje były dla nas czasem prawdziwej oazy. Czasem oddanym Panu i dziękczynieniem za otrzymane łaski, bo było ich wiele w ostatnim, trudnym dla nas roku.

Szczególną łaską dla nas było zapewnienie Jezusa, że jest i zawsze był z nami. W obecnej sytuacji życiowej ta pewność jest dla nas bardzo ważna i spowodowała, że patrzymy z wiarą na wszystkie wydarzenia. Pan Bóg pokazał nam, że w ucisku jakim się znaleźliśmy, został tylko On, a sytuacje, które wydawały się bez wyjścia, zaczęły się rozwiązywać i gdybyśmy wtedy Boga opuścili nic byśmy sami z siebie nie zrobili. Ta sytuacja nauczyła nas jak bardzo ważne jest zaufanie Bogu w najtrudniejszych sytuacjach życiowych.

Rekolekcje wakacyjne to czas łaski, budowania relacji z Bogiem i z małżonkiem. Czas oddany Bogu nigdy nie jest czasem straconym; Pan zastawia dla nas stół, trzeba tylko Mu otworzyć drzwi.

Ania i Mariusz
-----

Jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy wziąć udział w rekolekcjach ORAR I st. Dziękujemy prowadzącym i diakonii za ogromny wkład pracy oraz modlitwę. Na początku naszego małżeństwa mieliśmy pragnienie w sercu, by raz w roku uczestniczyć w „porządnych” rekolekcjach oraz mieć dobry wpływ i wkład w społeczeństwo, w którym żyjemy. Już podczas pierwszych spotkań w kręgu ucieszyliśmy się, że jednym z zobowiązań są rekolekcje, natomiast teraz uświadomiliśmy sobie, że drugie pragnienie też się spełnia. Okazało się, że to, jak realizujemy nasze zobowiązania i jak pracujemy nad sobą wpływa na nasze społeczeństwo. Stawanie się Nowym Człowiekiem tworzącym Nową Kulturę jest dla nas ogromną radością, ale i też ogromnym wyzwaniem. Pan Bóg jest hojny w swoich darach. Poczuliśmy ogromną odpowiedzialność za Ruch Światło-Życie i uświadomiliśmy sobie, że od początku małżeństwa do tego nas Pan Bóg wzywa.

Ważnym punktem była dla nas modlitwa małżonków przed Najświętszym Sakramentem. Pokazała nam, że nie jesteśmy sami, że jest z nami Chrystus, który uczy kochać, przebaczać i stawać się nowym lepszym człowiekiem.

Magdalena i Grzegorz Niemirowscy
-----

Dzięki uczestnictwu w rekolekcjach ORAR I st. w Lipinkach utwierdziliśmy się w przekonaniu, że DK jest wspólnotą, w której chcemy dalej trwać i „budować” Nowego Człowieka. Pomogły nam w tym katechezy i konferencje poprzez usystematyzowanie wiedzy o istocie, zasadach i charyzmatach Ruchu Światło-Życie. Dodatkowo dyskusja na temat zobowiązań pomogła nam wyznaczyć plan działania na kolejny rok w obszarach, które wymagają poprawy, tj. Namiot Spotkania, dialog małżeński.

Dostrzegalnym owocem tych rekolekcji jest również podjęcie naszej dyskusji w temacie: posiadanie siebie przez dawanie siebie we wspólnocie oraz poszukiwanie talentów, którymi moglibyśmy posługiwać, np. odświeżenie posługi lektorskiej Krzyśka po ponad 15 latach i rozeznanie nowego obszaru pomocy.

Za te już widoczne owoce: Chwała Panu!

Joanna i Krzysztof Gąsiorowie
-----

Jesteś tu: