Podczas ostatniego zjazdu Szkoły Animatora w Laskach 7-8 grudnia, uczestnicy postanowili podjąć próbę definicji i ustalić, kim jest animator. Niestety jednak z powodu panujących tam niskich temperatur, braku czasu i niektórych niezbyt trafnych odpowiedzi, materiał filmowy ograniczono do dwóch minut. Cóż, jest to szkoła, więc wciąż się uczymy.
Każdy zjazd jest szansą, by narodzić się na nowo. Jesteśmy po lekturze encykliki Lumen fidei i kilkunastu rozdziałów z Księgi Rodzaju, teraz znów mamy trochę do przeczytania. Bogatsi o wspólne przeżycie święceń dwóch nowych biskupów w diecezji, o nowe spojrzenie na Ewangelię wg św. Łukasza oraz o wiedzę nt. ustalenia celu spotkania w grupie, rozjechaliśmy się w niedzielę na Rejonowe Dni Wspólnoty, by móc służyć jeszcze lepiej.
Załączony materiał filmowy należy traktować z dozą rezerwy.
Tekst: Kacper Pietraszewski
Mały kraj na zachodnim końcu Europy. Mały, odważny narodek, który kiedyś zawojował pół świata. Kto pamięta, ze to Portugalczycy pierwsi opłynęli Afrykę, odkryli Indie i Brazylie? Jednak nie to mnie urzeka najbardziej w tym kraju. Najbardziej zadziwia mnie słowo, które słyszę tu na każdym kroku, które zastępuje wiele innych słów i którego wszyscy cudzoziemcy uczą sie najszybciej. Słowo to brzmi obrigado (u mężczyzn), obrigada (u kobiet). Czyli: dziękuję.